O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 26 października 2007

"dzieci z Bullerbyn" - skutki lektury.

A wczora z wieczora zapodałam sobie "Dzieci z Bullerbyn" na dividi. Bo nie widziałam.
Któż nie zna przygód szóstki szwedzkich dzieciątek z malowniczej szwedzkiej wioski? Któż z nas w dzieciństwie nie śledził kartka za kartką ich dość prozaicznych losów? Któż z nas nie pamięta pierwszego zdania z owej biblii niemal każdego siedmio (?) ośmiolatka:
"Nazywam się Lisa. Jestem dziewczynką, co chyba od razu widać z imienia".

Dzieci jak to dzieci są wesołe, naturalne, spontaniczne, miłe. Kochają przyrodę i prawdomówność,  za pośrednictwem pamiętnika jednej z dziewczynek wprowadzają nas w świat ich niegroźnych psot i figli.
Film jednak (widać, nieuważnie czytałam książkę) pokazał mi absolutnie nowy walor wychowawczy powieści i przyznam, że nie do końca pojmuję intencje pani Lindgren. Otóż tytułowe dzieci w ramach czynu społecznego pomagają starszym, a także w ramach szczerych (zapewne) intencji czytają dziadkowi gazety, jakoże on słabo widział.
Tylko dlaczego oni mu czytali ne-kro-lo-gi? :)
I gdy tak sięgam pamięcią wstecz, dociera do mnie, że ja z moją kuzynką też karmiłyśmy naszą prababcię i babcię, chodzącą o kulach, więc nieco odciętą od świata, podobną tematyką.
My przynosiłyśmy ze wsi plotki kogo zabrało pogotowie na sygnale, kto zemdlał w kościele i kto umarł.
Po takiej czarnej serii życie moich przodkiń od razu nabierało innego tempa.
Nie wiedzieć czemu, zwalniało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>