O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 15 października 2007

śniło mi się, że

muszę koniecznie wyjść z moim świętej pamięci psem (nieżyjącym już od siedmiu lat!), gdyż strasznie piszczał. Za oknem noc bliższa świtowi.

Ocknęłam się w pozycji stojącej, mając już na sobie dżinsy.

Taaa ;]

_________

P.S. Słówko o blogfrogu. Odpuściłam sobie, gdyż albowiem ponieważ spowalniał mi ruchy wszelakie w mojej graciarni, a strony przeładowywał ni mniej ni więcej, tylko pińć minut! Jakoże anielska cierpliwość nie jest moją cechą przewodnią, skończyły mi się pomysły na bluzgi w stronę laptopa (laptopki) i w ogóle nie dopatrzyłam się większej logiki punktacji w tej blogosferycznej akcji, podziękowałam za współpracę. Wszyscy, co się stresowali tymi ikonkami luźnogłosodawczymi, mogą śmiało wchodzić, czytać, komentować, ale już nie oceniać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>