O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 6 września 2007

VAT blogowy.

A jakby kto pytał, czy jestem za czy przeciw, to mówię, OCZYWIŚCIE, że przeciw.

No bo jeśli mam płacić podatek za kawałek miejsca w sieci, to spokojnie wrócę do czasów głębokiego L.O, kiedy to swoją twórczość radosną publikowałam w szarym zeszyciku w kratkę.

Odnotować, odfajkować i wysłać na Wiejską. Albo najlepiej prosto do Strasburga!

A jakby kto chciał mnie zamknąć, to poproszę o nasłonecznioną celę z dostępem do książek. A po godzinnym spacerniaku, choć chwil parę w cafe internet, cobym mogła sms-a wysłać z darmowej bramki orange do rodziców o treści:

opieka dobra. jedzenie też.

Co poza tym?

Niebo przecieka.

A ja czytam "Bezgrzeszne lata" Kornela Makuszyńskiego:

Czytałem gdzieś o takim jednym, co życie miał tak ciężkie, że wolał umrzeć zaraz po urodzeniu. Nie miałem nigdy zdolności widzenia rzeczy przyszłych, bo urodziwszy się, zamyśliłem się głęboko, wreszcie, machnąwszy ręką, postanowiłem żyć dalej. Teraz dopiero widzę, że był to z mojej strony pomysł dość niefortunny. Tego samego zdania muszą być nieszczęśliwi czytelnicy moich książek.

Gadanie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>