O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 27 września 2007

imienne zaproszenie.

Napisał do mnie Tomasz Stockinger! (tak, tak, ten z Klanu). W skrzynce pocztowej (takiej na drzwich umocowanej) znalazłam list zaadresowany do mnie. Pan aktor wraz z firmą X zapraszają mnie na dwudniową wycieczkę do Lichenia.

dzień 1:

  • przejazd w obie autokarem turystycznym
  • przyjazd do Lichenia i zakwaterowanie w Domu Turysty
  • zwiedzanie bazyliki
  • kolacja (do zamówienia na miejscu za 6 zł.)
  • czas wolny
  • nocleg

dzień 2:

  • śniadanie (do zamówienia na miejscu za 6 zł.)
  • msza św. w kościele św. Doroty
  • możliwość wejścia na Licheńską Golgotę
  • wizyta w Kaplicy Cudownego Źródełka - miejscu licznych uzdrowień
  • spacer po lasku Grąbińskim - miejscu objawień
  • planowany wyjazd z Lichenia - godz. 15.

Ta cała masa atrakcji za jedyne 39,80! Opatrzność boska, jak rozumiem gratis?

I tak sobie myślę, że tym firmom to się nad wyraz nudzi, że już nie wspomnę o aktorach, co to zupełnie stracili rachubę na czym pasuje robić pieniądze a na czym nie. 

I tak sobie rozwijam myśli:

tajemnica: skoro zaproszenie jest skierowane do mnie, to znaczy, że ja ewidentnie się na tę wycieczkę kwalifikuję. Skąd oni o tym wiedzieli?

trop tajemnicy: nie tak dawno pobieżnie zwiedziłam Licheń, TU relacja.

objawienie tajemnicy: Tomasz Stockinger wraz z firmą X czytają mojego bloga, stąd wiedział, że na golgocie nie byłam a najwyraźniej być powinnam.

Mam też w głowie chytry plan i plus wycieczki: za te cztery dychy przejadę się na pielgrzymkę, a w drodze powrotnej, w okolicach lasku antonińskiego pod pozorem siku, prysnę na przełaj do JeszczeNieMęża, uprzednio zostawiając list upchany w siedzenie autobusowe:

Żyję. Wrócę na koszt własny. Nie czekajcie z modlitwą.

;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>