O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 16 września 2007

faceci.

Zapomniałam żem dodać, że na tym spotkaniu wypiłam kawę zbyt późno jak na mój skromny system nerwowy, przez co spać w nocy nie mogłam. Z odsieczą przyszła telewizja polska, której to z tego miejsca chciałabym serdecznie podziękować za urozmaiconą ramówkę dla nocnych marków.

Na jedynce "Straszny film". To co z tego, że parodia? Mnie bardziej straszyło niż śmieszyło!

Na dwójce "Miasteczko Twean Peaks" odcinek któryś tam z kolei, co zbytnio mi nie przeszkadza, bowiem jako zagorzała fanka tej psychodelicznej układanki, mogę oglądać to nawet od tyłu. Mogę, ale nie sama! Bo wtedy się boję. Oglądając z kimś też się zresztą boję, co opisałam dość wnikliwie tu.

Grubo po pierwszej szukam mentalnego wsparcia sms-owego u  JeszczeNieMęża:

Kochanie, naoglądałam się Tłinpiksu i teraz drżę.

Cisza! Cisza! Cisza!

Godz. 10 ra-no otrzymuję odpowiedź:

Nadal się boisz, kochanie?

Nie, no ja go chyba rzucę ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>