O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 15 września 2007

"my, Cyganie, co pędzimy z wiatrem".

Wczorajszy babski wieczorek dobrze mi zrobił. Dwie trzydziestki. Jedna to świetnie radząca sobie w pracy kobieta sukcesu, żona oraz szefowa ekipy budowlanej remontującej ich mieszkanie. Druga jest kompletnie w lesie. Ta druga to ja, żeby nie było złudzeń ;)

Takie spotkania uzmysłowiają mi, że chyba najwyższa pora dorosnąć. Tkwię w tych postanowieniach przez dobrych kilka dni niczym peerelowski goździk w celofanie, aż wreszcie mi przechodzi.

Wtedy to znów pakuję swoją dyżurną torbę na kółkach: laptop, 5 kilo ciuchów, 2 kilo kosmetyków, 3 kilo książek i jest bujnie i kraśnie i jadą wozy taborami i "u nas błękit, u nas fiolet, u nas dole i niedole, ale zawsze kolorowo jest wśród nas".

Tylko ile jeszcze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>