O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 12 sierpnia 2007

góralu, czy ci nie żal?

Jeżeli ktoś kogo właściwie nie znacie, telefonicznie zapewnia was, że wszystko jest załatwione, że dopięte, że tylko przyjeżdżać i grać, to zignorujcie postać w trybie natychmiastowym.
Ja nie zignorowałam i się przejechałam. Dosłownie i w przenośni. Przejechałam się 740km.

Bo w tę i nazad!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>