O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 16 sierpnia 2007

dziurawe krocze męskie, czyli defekt.

JeszczeNieMężowi spodnie poszły w kroku. Oj, bo lata w nich po stadionie i demonstruje przyszłym Bońkom przysiady. Teściowej nie ma, sam zszyć nie umie, a innych nie chce założyć, bo się do tych przywiązał.

Owszem, ja mam dwie ręce, sęk w tym, że obie lewe. 

Lojalnie informując zainteresowanego o skutkach mojej pracy ręcznej, wzięłam się do pracy. Fastrygowałam, wyszywałam, haftowałam, tylko mi czasu zabrakło na eleganckie rieszerie. Efekt był tragiczny, niemniej widoczny tylko z bliska, a wiadomym jest, że nikt mu tam wnikliwie zaglądać nie będzie. Chyba!

Poszedł.

Jak wróci z nienaruszonym, że się tak wyrażę, kroczem, to otwieram biznes. Taką budkę o wymiarach dwa na dwa z bijącym po oczach neonem: "Praktyczna pani".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>