O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 9 sierpnia 2007

bieg górski.

- pomożesz przy imprezie w MOK-u?

- pomogę.

2 dni przed imprezą:

- będziesz konferansjerem. To znaczy konferansjerką.

- yyy, ale ja nigdy nie byłam!!!

Dostałam godzinny wykład, co z czym się je i w sobotę będę pełniła zaszczytną rolę komentatorki na ogólnopolskich biegach górskich. Tak, ja heh.

Nic nie szkodzi, że ze sportem mam tyle wspólnego, co kura z przewozem parowym. Z konferansjerką niewiele więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>