O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 20 sierpnia 2007

błękitna krew się we mnie burzy!

U mnie brak akcji. Jak w czeskim kinie.

Wypoczywam na płaskiej ziemi wielkopolskiej. Po czym wypoczywam? Oj bez ironii, dobrze? ;)

Głównie odpisuję na nieaktualne e-maile w sprawie pracy w Zakopanem i prycham pod nosem, że mogliśta odzywać się wcześniej, drodzy utalentowani muzycy, a nie tera, gdy jest po ptokach! A do nich piszę kulturalnie i poprawnie. Data w prawym, górnym rogu, nagłówek na środku, akapity, witam, dziękuję, przepraszam, powodzenia, niczego nie wykluczam i tym podobne farmazony. Bo oczywistym jest, że pan z Olsztyna, co gra na trąbce, a nie na klawiszach (tak, taki też się odezwał) nie stworzy ze mną duetu z przyczyn czysto technicznych, prawda? Ale temu panu też napisałam, że jak coś, to się odezwę.

Ot, taki mam dzień serdeczny i nie chcę nikogo pozbawiać złudzeń ;)

I co ważne w mym zachowaniu, to fakt, iż w ogóle odpisuję. Bo większość nie odpisuje. Takie firmy wielkie na przykład. Biedny bezrobotny śle w pocie czoła setki cefałek, listów motywacyjnych , opinii, referencji i innych glejtów, a oni nawet nie napiszą, że very fenkju, ale my są bizi.

Ja nie wysyłam. Nie szukam pracy. Szukam za to skutecznej metody na pyknięcie szóstki w totka. Bo mam marzenia!

Wolno mi. Skoro minister Gosiewski utrzymuje, że jest pociotkiem Kmicica... to ja idę pogrzebać w swoim drzewie genealogicznym. Przekonana bowiem jestem, że mam coś z Czartoryskiej.

Ten sam skręt loka.

I te maniery.

Że już o nosie nie wspomnę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>