O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

czwartek, 12 lipca 2007

deficyt ciepła.

Lato było jakieś szare

i słowikom brakło tchu.

A metoda usta usta, drogie słowiczki?

Oj, odbija mi. Przez pogodę chyba, bo leje jak z cebra i po świeże bułki wychodzę w swetrze, katanie i mokasynach. Po powrocie wyglądam niczym po kąpieli w miejskiej łaźni i nurtuje mnie, gdzie zimniej: w domu, czy na dworze? Ja rozumiem, że sezon grzewczy zamknięty, że następny w październiku, ale może by tak przepalić lekuchno? Niech zawrzy w rurach, niech buchnie ciepłem zmieszanym z wonią świeżej farby na kaloryferze! Nie przewidziałam jesieni latem i dyżurne skarpetki z ró-żo-wej wełny babcinej roboty zostały w moim domu. Tak, są różowe. Wyboru kolorystyki dokonała babcia. Fasonu też. Od małego babcia raczyła mnie skarpetkami i rękawiczkami w groźnych barwach: wściekłe róże, ogniste czerwienie, rażące żółcie i seledyny. Żeby tak niebieskie czy zielone, nie! Strategię doboru kolorystyki babcia tłumaczyła tym, że dziecko musi być odziane barwnie. I było! Jak ara (taka papuga) ;]

Tak czy siak wełnianych skarpetek tutaj nie mam. Nie mam też JeszczeNieMęża, bo ten lata po okolicznym stadionie i szkoli kadrę lekkoatletów, a po powrocie do domu rzeczowo stwierdza: "mi jest gorąco" i mokry od tego latania bierze let-ni prysznic! Mam za to carlsberga, co się cudem ostał z wczorajszej imprezy. Mam i nie zawaham się go użyć.

Postać grzana z sokiem malinowym i szczyptą cynamonu.

Sezon grzewczy uważam za otwarty!

Psssyyyyt.

___________________________

P.S. A ten sok malinowy to "Dar lata". O, ironio! ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>