O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 6 czerwca 2007

wraca baba z apteki. na bis*

Do lekarza trafiłam właściwie z marszu. Nie powiem. Obługa profesjonalna, podejście do pacjenta, czyli mnie rzetelne, kwotę 80 zł. (słownie osiemdziesiąt złotych) uiściłam i z plikiem recept pognałam do apteki. Stamtąd wyszłam  lżejsza o 110,50 zł. (słownie sto dziesięć złotych pięćdziesiąt groszy!) i cięższa o jedną malutką firmową reklamóweczkę z zawartością 3 (słownie trzech) leków.

W domu przed łyknięciem zalecanych medykamentów siadamCiJa do ulotki a tam, co następuje:

"Mogą wystąpić objawy alergiczne, w szczególności reakcje nadwrażliwości skórnej.

W kilku przypadkach wystąpiła skaza krwotoczna o charakterze punkcikowatych wybroczyn, tworzenie się krwistych wybroczyn i małych tworów połączonych z powikłaniami naczyniowymi.

Rzadko występowały objawy takie jak obrzęk twarzy, języka, gardła, krtani, ta-chy-kar-dia , duszności oraz groźny wstrząs

Obserwowane także przypadki zaburzeń układu nerwowego, np. bóle głowy, zakłócenia snu, bezsenność, koszmary nocne , chwiejny chód, drętwienie kończyn, zaburzenia wzrokowe takie jak podwójne widzenie i nieprawidłowe rozróżnianie kolorów, zaburzenia czucia, smaku, węchu oraz halucynacje i reakcje psychiczne takie jak uczucie zmęczenia, napięcia i depresja

Odnotowano też nieliczne przypadki zmian w obrazie krwi, przejściowe podwyższenie poziomu enzymów wątrobowych i/lub poziomu bi-li-ru-bi-ny w surowicy.

Mogą wystąpić objawy żołądkowo-jelitowe, utrata apetytu, mdłości, wymioty, biegunka"

Na końcu notka mająca chyba na celu pocieszenie pacjenta "Analiza danych wykazuje, że działania uboczne preparatu mogą być zniesione poprzez jego odstawienie" <a to ci nowina! myślałam, że to już tak zostaje dożywotnio, czyli niedługo po zażyciu!>

I teraz nie wiem, co robić?!?! Łykać i od razu zarejestrować się do wszystkich specjalistów widniejących na tablicy informacyjnej prywatnej przychodni? Kolejność lekarzy  zasadniczo dowolna, bo skąd mam wiedzieć, czy najpierw stracę wzrok czy równowagę?

A równowaga przyda mi się na pewno, gdy w drodze do kolejnego pana doktora dostanę przewidzianej w ulotce biegunki.

Wówczas łapiąc pion, chwycę się krzakUFFFF :)

________________________

*na bis, bo per Owsianko wylukał.

________________

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>