O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 22 czerwca 2007

raport. 6

"Małe zbrodnie małżeńskie" oglądane w kameralnym na kacu to gwałt.

Na sztuce. I umyśle.

Gwałt zbiorowy, bo popełniony w duecie.

Za oknem burzowo. Z licznymi przejaśnieniami.

W spiżu brak wolnych miejsc.

W empiku mnóstwo książek, które mocno chcę.

W tramwaju mnóstwo przepoconych pasażerów.

A w gościach dostałam herbatę w kubku HARLEQUIN. Z napisem KAŻDA CHWILA MOŻE BYĆ NIEZWYKŁA.

Krępuje mnie to.

I rozśmiesza.

Zarazem.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>