O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 11 maja 2007

siły brak. do siebie.

Mam jedną wadę. Znaczy się mam kilka, ale ta jest na topie, więc o niej będzie.

Rozpakowałam 4 torby, 1 nadal leży odłogiem. Przerzucana z kąta w kąt czeka na zmiłowanie jej panci. A pancia ni cholery nie tkie, bo nie ma nastroju. I już.

W myśl jednej z wielu moich wskazówek życiowych, która brzmi:

co masz zrobić dziś, zrób pojutrze a będziesz mieć dwa dni wolnego, wszystko byłoby w zasadzie ok. Tylko ta torba wala się już po pokoju od tygodnia!

Co mi doskwiera?

flegmatyzm? opieszałość? czy po prostu zwykłe lenistwo?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>