O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 23 maja 2007

pierwsza komunia św.

Na komunię idę. Jako matka chrzestna. Żeby było ciekawiej, to w tej roli występuję po raz trzeci, mam bowiem trójkę chrześniaków, co łatwo obliczyć. To dziecię jest ostatnie i najbliższe mi zarazem. Ale nie o tym chciałam.

Chciałam o poszukiwaniach prezentowo-galowych.

Co tu dużo pisać, nie jest łatwo. Bo co kupić dziewięciolatce, która ma komputer z płaskim ekranem i zabawek więcej niż w całym domu dziecka. Że już o familii barbiowo-kenowej nie wspomnę.

Podczas, gdy podarki zakupione, zrodził sie kolejny problem: odziania matki chrzestnej, o matko!

Bo tak, ciuchów tak zwanych normalnych, to ja mam całą szafę trzydrzwiową + pawlacz. Ale jeśli chodzi o galę w pełnej krasie, to u mnie bida aż piszczy. Żadnych szpilek, żadnych koktajlowych sukieneczek, żadnych pastelowych garsonek. Ja tak o tych pastelach, bo znawcy od dobrego image mówią, że chrzestna tylko w barwach jasnych! To świetnie się składa, szanowni znawcy, bo ja kocham brązy, pomarańcze, czernie, zielenie i inne khaki.

Problem o tyle naglący, że odziana ekskluzywnie mam się wstawić pod kościołem w tę niedzielę! Nie pozostaje mi nic innego, jak kupić w dewocjonaliach wdzianko a'la kiecka liturgiczna, by w niedzielę epatować nieskazitelną bielą, elegancją i szykiem.

Z kwietnego wianka zrezygnuję, coby mnie za dziecko komunijne nie wzięli i nie popędzili do pierwszej ławki obitej równie nieskazitelnie białą satyną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>