O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

środa, 16 maja 2007

paląca sprawa.

Swąd przypalonych włosów przypomina aromatem prażoną kukurydzę.

Wiem, gdyż sama sobie wczoraj przyhajcowałam nad gazem. Włosy, nie kukurydzę.

Schylając się do śmietnika w celu wyrzucenia zapałki, którą to uprzednio odpalałam kuchenkę.

______________________________________

P.S. Prezentacja maturalna gotowa. 

W czterech kopiach plus wrzuta na pocztę.

Dla większej pewności postawiłam koło laptopa Cerbera.

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>