O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 13 maja 2007

nic szacunku dla majestatu ;]

Niedzielne popołudnie w gronie rodzinnym z dividi.
Film biograficzny o Beethovenie.
Rozpoczyna się od razu z grubej rury, bo pogrzebem kompozytora.
Kościół, kondukt żałobny, w tle rewelacyjna muzyka organowa. Wszystko rozwleczone w czasie.

Wtem mama, po 10 minutach, najwyraźniej znudzona wolno przesuwającymi się obrazami mówi:

- i tak będą łazić z tą trumną przez cały film!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>