O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 30 kwietnia 2007

proszę Państwa, oto miś.

Nie tak dawno mówiłam, że uwielbiam przebywać w empiku, tak?

No to już nie uwielbiam!

Siedzę ci ja sobie na mojej ulubionej sofce w dziale dziecięcym, samo południe, cisza, spokój. Wtem w moją stronę zmierza miś, znaczy wielka postać ubrana na biało z głową misia. Po czym staje nade mną, ściąga głowę misia, kładzie ją koło mnie i uprzejmie pyta:

- popilnujesz mi głowy?

??!! No normalnie obrazek jak z Bułhakowa. Skonsternowana kiwam potakująco łepetyną, toteż pan (bo po zdjęciu głowy okazało się, że to pan) oddalił się hen w stronę regałów.

Siedzę ja i głowa misia. Dziwnie mi.

Po jakiś 15 (!) minutach wraca, głowę misia stawia na podłodze, sam zaś sadowi się tuż przy mnie. I oczywiście zaczyna się część towarzyska, a jakże! Piotr. Dominika (jak zwykle kłamię). Co robisz? Czym się zajmujesz? Piotr, że jest ulotkarzem z pizzerii dominium, stąd ten strój, ale że tak naprawdę jest normalny i miły, zapewnia. Ucinam pogawędkę i wracam do lektury.

Wtem czuję, że pan miś-ulotkarz zaczyna się na mnie pchać! A obok pusto! Pcha się i ociera w sposób obleśny. Biodro w biodro. Lukam ci ja przez jego lewe ramię, a miś-ulotkarz ekscytuje się ilustrowanym poradnikiem formatu A4 o treści erotycznej. Nagłówek: masaż kobiecych pleców a obok pokaźna fotografia rozanielonej kobitki z rozrysowanymi kółkami na jej ciele, czyli, że chyba miejsca uciskowe wskazane. Przerażona, bez słowa wsunęłam swoje książeczki pod pachę i pognałam, gdzie pieprz rośnie. W milczeniu, bo zdaje się, że mowę chwilowo mi odjęło.

Boszzzz, czy tylko ja tak przyciągam pomyleńców?!

A może to fizykoterapeuta był? ;]

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>