O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

sobota, 21 kwietnia 2007

lustracja, o zgrozo!

Mamę chcą mi zlustrować, łomatko!

A że mama aktywistka, to jej jakieś teczki w IPN-ie wyszperają i posadzą w koedukacyjnej celi z prof. Miodkiem. Jak wiemy przyszła też pora na profesora i na nic soczysta mowa polska o niewinności jego. Braun wie lepiej!

Gdybym oglądała Prison Break, to wiedziałabym, gdzie i jak wytatuŁować maminie mapkę awaryjną wrocławskiego Zakładu Karnego na Kleczkowskiej chociażby. A tak?!

A swoją drogą, czy to normalne, że w niedzielę o 20, mając wybór między Skazanym na śmierć a Ranczo, wybieram to drugie? 

O ile jestem w miejscu, gdzie tivi się znajduje. Sama bowiem tegoż pudła cywilizacyjnego nie posiadam. I dobrze mi z tym. O! 

________________________________________

(a teraz można literatkę wytykać palcami: to taaaa, co telewizora nie maaa!) ;)

Muzeum Osobliwości Dziwnych czynne do odwołania. Bilety do nabycia w kasach. Chorych ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>