O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

piątek, 13 kwietnia 2007

dylematy JeszczePanny.

Na dystansie okolo 200 metrow w moim małym, przytulnym miasteczku, gdzie wszyscy wszystkich choć z nazwiska,  otrzymałam 2 propozycje matrymonialne:

1. Pan Marian (lat 67) emeryt. Oferuje otwarcie specjalnie for me knajpy, w ktorej bede spiewac dla wszystkich mieszkancow. A ze faktycznie spiewam, to propozycja wydala mi sie nad wyraz kusząca. Mniej kuszący jest sam pan Marian, ale ojtam! Kariera, kariera, kariera!

2. Pan Mirek (wiek ok. 45) stary kawaler, detektyw wydzialu sledczego zakladu karnego. Ot persona! Kojak i Colombo w jednym! Lubi podroze, jest niezalezny finansowo, co podkreslil chyba ze 2 razy i no i w ogole podobam mu się od zawsze, co dobrze wróży na przyszlość, detektyw bowiem nie jest chwiejny uczuciowo.

Osiołkowi w złoby dano!

A pozostaje jeszcze kwestia JeszczeNieMęża ;]

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>