O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

wtorek, 27 marca 2007

pogodowy zawrót (pustej) głowy.

Ech, zmian bym chciała! na sobie. Najlepiej niebolesnych, niedrogich i zjawiskowych. A że w tym jestem wyśmienita, to nie ukrywam obaw. Rewolucji bowiem  w zakresie wizerunku własnego dokonałam ubiegłego lata, co do tej pory odbija mi się lekką czkawką. Oto wówczas w kolejności:

1. Zafarbowałam się na jesienną czerwień, w efekcie czego byłam ruda. No taka normalnie marchewkowa! Zresztą pani uprzedzała, że może nie wyjść, bo za ciemna jestem (skąd ona wie, że ja ciemna?) :P

2. Wróciłam do ciemnego brązu i tym samym do swej naturalnej barwy, ale że mi mało było to:

3. Włosy ścięłam! Zmiana o tyle kardynalna, że z bardzo długich loków na bardzo krótkie. Pani nie uprzedziła. A powinna! Bo skoro deklaruję, że chcę do szyi, to chyba logiczne, że przy skrętach będą do ucha! I były! W efekcie wyglądałam jak krzyżówka genetyczna pudla z owcą. Nie poznawali mnie sąsiedzi, a ci z co lepszym wzrokiem lub większym tupetem głupio pytali "to tyyyyyyy???!!!", rozdziawiając przy tym szeroko japy.

Aktualnie już coprawda moja głowa nie przypomina łba wełnianych czworonogów, ale śmiało można by mnie uznać za dwujajową młodszą siostrę Whitney Houston. Ewentualnie za córkę Jimmiego Hendrixa z nieprawego łoża.

No i nie wiem, co robić? Wertować trendibroszury czy ze stoickim spokojem poczekać aż mi minie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>