O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

niedziela, 11 lutego 2007

podróż za jedną czapkę.

Ja znowu o podróży. Podobno podróże kształcą - to jeżdżę.

Pół autobusu wolnego a koło mnie o c z y w i ś c i e ładuje się lekko zawiany dresiarz! Jego kompan siada po drugiej ca-łej wol-nej stronie, czego akurat kompletnie nie rozumiem! Są prości, ale grzeczni. Nim pekaes ruszył, polali sobie do wspólnego plastiku wódkę marki "lodowa" (taka z pingwinem na etykiecie) Degustacja trwała około godziny. Bez popitki! Oni pili, mną telepało, udawałam przy tym, że śpię. Pana też wreszcie zmogło, co odczuła moja nie do końca wyleczona łopatka. Na każdym mniej łagodnym wirażu jego głowa ląduje na moim ramieniu, moja zaś przykleja się do zaparowanej od odoru alkoholu szyby. Zła i zrozpaczona skarżę się w sms-ie JeszczeNieMężowi: - Misiuuuu, ten pan na mnie leci!!! W odpowiedzi dostaję: - Szczęściara z Ciebie. Teraz pan, potem ja.

Taaa. Po takiej dawce pocieszenia właściwie nic mnie już nie trapi. Oprócz jednego. Czy ten pan aby nie cierpi na chorobę lokomocyjną??!! Na samą myśl robi mi się niedobrze, przybieram śniado-koperkowego kolorytu na licach i modlę się o wyśmienite samopoczucie kolegi po przebudzeniu. Wreszcie otwiera oczy, patrzy na mnie i rzecze: - Robert jestem. - Dominika (jak zwykle ściemniam, podając swoje 3 imię) - Daleko jedziesz? - Do X. - No to jedziemy razem. Przytomnie zauważa i ta teza absolutnie nie podlega obaleniu.

Bilans wycieczki jest taki, że zgubiłam czapkę! Pewnie wytoczyła się z mojej torby, którą usiłowałam wygramolić spod siedzenia. A nie było to łatwe, gdyż pan raz po raz przydeptywał mi uszy.

Oj nie moje! Torby!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>