O mnie

Moje zdjęcie
ja, baba z baby, czyli matrioszka. słucham jazzu. dla animuszu. wchłaniam literaturę. wziewnie. piszę. oraz fotografuję. subtelno-zachłannie. na przemian, albo przemiał. projekt FOTOszeptów dojrzewał w mojej głowie bardzo długo. powstał o czasie koloru turkusowego, kiedy zrozumiałam, że słowa piętrzące się we mnie są równie ważne jak obrazy wokół.

poniedziałek, 22 stycznia 2007

maturalny polot.

Dziś zadzwoniła do mnie w sprawie korepetycji pewna maturzystka. Oto temat prezentacji, proszę Państwa:

 

Obraz kosmity w tekstach literackich.

Cóż... za moich czasów (czyli nie aż tak dawno temu!) w pracach wiodły prym próżne Łęckie, szalone Wallenrody i im podobne Kordiany, romantyczni Werterzy, cierpiące Izoldy, waleczni Rolandowie, Kmicice, Robaki. Czyli cały kolaż miłości, przyjaźni, moralności, patriotyzmu, śmierci, roli domu, roli przyrody, roli narratora, roli roli w "nad Niemnem" tudzież w "chłopach"...

 

Ktoś chętny? Najlepiej polonistka, najlepiej doświadczona i najlepiej z Wrocławia... Bo ja wycofałam się rakiem bezpardonowo. W dużej mierze z lenistwa. Jakoś nie uśmiecha mi się całe wieczory spędzać nad Sapkowskim, Ludlumem, Tolkienem i im podobnym.

Kto wie zresztą, czy dla dobra nauki, nie musiałabym się zapisać do Związku Ufologów Polskich.

 

Nie, nie. Dziekuję. Moje wewnętrzne kuriozum w zupełności mi wystarcza!

___________________________________

 

 Maturzystce gratulujemy nietuzinkowości i polotu, życząc jej rychłego znalezienie belfra. W celu bardziej wnikliwych obserwacji zaleca sie tejże regularne spacery na Pola Marsowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za chwile, jakie Wam kradnę.
za słowa, zadumę i niekontrolowane wybuchy śmiechu.
za wrażliwość.

ps. moderowanie komentarzy włączyłam nie po to, by je przesiewać, tylko dla własnej wygody. dzięki temu wiem, kto zostawia swój ślad w postach starszych niż 3 dni. reszta to żywioł ;>